Krakersy dla leni

Domowe krakersy (v)



Każdego czasem nachodzi ochota żeby coś pochrupać. Znudziły wam się paluszki i chipsy? Może szukacie zdrowszych rozwiązań, a przy tym nie uśmiecha wam się stanie przy garach? Zapewniam, dobrze trafiliście :)

Ostatnio przyznaję, że ogarnął mnie "kuchenny leń": najlepiej, żeby wszystko robiło się samo, ja mogłabym ewentualnie kroić warzywa i wrzucać do garnka z kaszą, żeby w pół godziny mieć ciepły obiad.
Jeżeli brzmi choć trochę znajomo odetchnij z ulgą, bo wystarczy, że tym krakersom poświęcisz 10 minut, a po ich upieczeniu będziesz szczęśliwym człowiekiem :)


przepis (inspiracja) na całą blachę:
 2 szklanki płatków owsianych (nie błyskawicznych)
szklanka pestek słonecznika
1/3 szklanki sezamu (u mnie kolorowy)
pół szklanki siemienia lnianego (nie mielonego)
2-3 łyżki nasion chia
3 łyżki oliwy z oliwek
1,5 szklanki wody
łyżeczka soli
łyżeczka wędzonej papryki
pieprz
ulubione zioła 

W oddzielnych miskach połączyłam suche składniki (bez przypraw) i mokre. 
Mieszałam wszystko razem do momentu, kiedy masa była gęsta i wchłonęła wodę. Całość zostawiłam na godzinę, żeby woda została całkowicie wchłonięta.
Dodałam przyprawy i przełożyłam całość na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Masę równo rozprowadziłam, żeby nie była zbyt gruba. Masę można pokroić na równe kształty, ja pokruszyłam ją łopatką w piekarniku. 
Piekłam w 180stopniach przez 20 minut, w międzyczasie obracając na drugą stronę.


7 komentarzy:

  1. O tak, rozumiem Cię w stu procentach. Mnie też ogarnął kulinarny leń. A chrupać lubię, więc to idealne rozwiązanie i dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ewka, bardzo się tu Ciebie...nie spodziewałam! Ale genialnie, że jesteś :) Haha, a pierwsze zdanie tesktu - dosłownie jakbym Cię słyszała! A krakersy... rany jak pięknie wyglądają! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. A właśnie ostatnio brakuje mi inspiracji na zdrowe przegryzki. Dobrze trafiłam! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. mmm, schrupałabym! <3 ja zawsze mam na coś ochotę, więc dobrze by było trzymać takie w zanadrzu :)
    Ewaaaa, jesteś! :* pisz częściej ;)

    OdpowiedzUsuń