Sezamowy pudding i najdłuższa wideorelacja

Sezamowy pudding gryczany z jabłkiem, czekososem i morwą białą



Znów nawet nie próbuję napisać czegokolwiek. Mimo wszystko wolę Was zostawić z filmem. Zainteresowani muszą uzbroić się w cierpliwość (albo oglądać na raty, będąc ograniczonym czasowo- poleca Iwko), bo okazało się, że skrócenie najdłuższej fotorelacji nie byłoby zgodne z moim sumieniem :)

Standardowo polecam HD na yt 




Miłego dnia!





19 komentarzy:

  1. I takie wspomnienia na jednym filmiku są 100000 razy lepsze niż zdjęcia ! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. nie ma co zachwycać się dziś nad śniadaniem, choć jest świetne oczywiście, czekosos rządzi!<3
    filmik jak zwykle stworzyłaś cudownie, podziwiam Was mocno dziewczyny i cieszę się ogromnie, że będę miała do kogo napisać jak przyjdzie ochota pozwiedzać świat autostopem :)
    przeżycie do końca życia, niesamowite chwile, na pewno ten czas pozwolił Wam się lepiej poznać, zarazem też świat, nowe miejsca i innych ludzi... mega fajnie! :) ściskam Was mocno! :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Super filmik :D
    czekosos idealnie pasuje :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie filmiki są cudowną pamiątką :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ej, obejrzałem w całości, jestem prze-zauroczony megaśnie, po prostu WOW. Nawet nie wiem, co mam pisać - stałem kiedyś w tym samym miejscu pod Luwrem, na Polach Elizejskich, zaskoczyła mnie (pozytywnie!) ilość rowerzystów w Amsterdamie, zadziwiło mnie totalnie... wciąganie trawy, a ślinotok spowodowała cherimoya (nie, wcale nie ślimaki :P). WOW :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Oglądam już trzeci raz i jestem zachwycona, tyle przygód, wpsomnieć, a jakie widoki cudowne <3

    OdpowiedzUsuń
  7. A spałyście u znajomych znajomych/rodziny czy zupełnie nowo poznanych, obcych ludzi? I u nich zostawiałyście bagaże?

    I postuluję o opisanie historii z celą na komisariacie, bo niewątpliwie ciekawa była ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to może ja sobie pozwolę bo noclegi w sumie ogarniałam ja (;
      spałyśmy u obcych ludzi. przy czym nikt nie był z popularnego couchsurfingu, bo tam najzwyczajniej nie dało się znaleźć chętnych. ,,wkradałam" się na strony na facebooku typu ,,Polacy w Berlinie" i tam zamieszczałam ogłoszenia, gdy CS zawiódł. dodatkowo korzystałam ze strony bewelcome (odkrytej dzień przed wyjazdem, gdy nagle 2 hostów się wyłamało i zostałyśmy na lodzie). tylko w Tilburgu spałyśmy u dziewczyny, którą miałam okazję poznać przez wymianę międzyszkolną jeszcze za czasów gimnazjum ;)
      bagaże zostawiałyśmy w domach, nigdy nic nie zginęło, nic się nie działo- w sumie nic cennego tam nie było. raz tylko był problem, gdy hości z paryża przestali się odzywać po tym, gdy opuściłyśmy mieszkanie i tu zaczyna się odpowiedź na ostatnie pytanie- gdy po całym dniu telefonów nikt się nie zgłaszał po prostu załatwiłyśmy sprawę z pomocą policji. że panowie ,,nocowacze" już wcześniej wydawali nam się mało bezpieczni to na pytanie policji ,,gdzie będziemy spać" powiedziałyśmy że nie wiemy, chyba w McDonaldsie, więc po prostu pozwolili nam spędzić noc w celi ;)

      Usuń
    2. O, tych sposobów na szukanie noclegu jeszcze nie znałam :)
      A całą sprawę z noclegiem w Paryżu fajnie udało wam się załatwić nawet. Tzn. na pewno nie była to najwygodniejsza opcja , jak i najmniej stresująca przygoda, no ale ciekawa niewątpliwie. Tak jak i cała ta podróż zresztą! :)

      Usuń
    3. Łal, łał, łał. Łał. Serce pęka przepełnione radością. Niesamowite. Łał. Nie wiem dlaczego media nagłaśniają historię kilku złych ludzi, podczas gdy na świecie są miliony cudownych, z niesamowitymi historiami i otwartymi sercami. Przełamywanie barier, granic. Podziwiam, zazdroszczę, bez wahania bym się wybrała. Kto wie. Cudo.

      Usuń
    4. Brzmi jak historia życia :) I nie wątpię, że taką jest. W ogóle dla mnie jesteście najlepsze, strasznie się ciesze, że tak wszystko dobrze poszło, zgrało się i los Wam sprzyjał. Ale kibicowałam Wam bardzo mocno - nie mogło się nie udać :)

      Usuń
  8. Ach i jest sezam, czyżby uzależnienie? ;>
    Nie mam aktualnie czasu na obejrzenie, ale obiecuję, że jutro wstanę wcześniej i przed szkołą z pysznym śniadaniem obejrzę i dam znać :*

    OdpowiedzUsuń
  9. myślę, że podróż ta zapadnie wam w pamięciach na zawsze, bo naprawdę, przeżyłyście coś niesamowitego, dla mnie naprawdę jesteście kimś wielkim za to, że odważyłyście się na takie coś :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudowna fotorelacja! Pozazdrościć Wam takiej przygody :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie da się w słowa ubrać tylu przeżyć, ale w filmiku zawarłaś to cudownie! Ogląda się bardzo przyjemnie! Miałyście naprawdę fajny pomysł i w ogóle super!! :)

    OdpowiedzUsuń