Liebster blog award

Kasza kukurydziana z musem z kiwi i domową granolą

Wczoraj też zostałam zaproszona przez Olę (dziękuję bardzo!) do dobrze znanej wszystkim zabawy Liebster Blog Award. Zasad chyba nie muszę tłumaczyć, a niewtajemniczonych odsyłam do mojej 'oprawczyni' tutaj ;)
  1. Miejsce, które Cię zachwyca to…?
    Indie. Zdecydowanie Indie. Za pierwszą wypłatę (no, może kilka) lecę właśnie tam!
  2. Bez jakiej potrawy nie wyobrażasz sobie swojej kuchni? Dlaczego?
    O rany! Ciężko postawić na jedną, ale chyba owsianka. Za to, że pomysłów na nią nie da się wyczerpać, a nawet do najprostszej wersji wraca się z wielką przyjemnością.
  3. Morze czy góry? Jak zaargumentujesz swój wybór?
    Nie zamieniłabym mojego miasta pod górami na żadne inne. Na wakacje- morze ;)
  4. Jaki zapach mógłby Ciebie opisać?
    Pierwsze co przyszło mi do głowy to cynamon. Szczerze nie mam pojęcia dlaczego.
  5. Czy masz jakieś ‘dziwne’ nawyki w kuchni, które towarzyszą Ci przy gotowaniu?
    Podczas gotowania myję ręce średnio 4872990175 razy.
  6. Czy gotujesz przy muzyce? Jeśli tak, czy masz swoje ulubione ‘kucharskie’ utwory?
    Bardzo często! Chociaż 'kucharskich przebojów' jako tako nie mam :)
  7. Co w ostatnim czasie sprawia Ci najwięcej przyjemności oprócz gotowania?
    Odnawianie starych znajomości, wreszcie!
  8. Czy istnieją kosmetyki, bez których ‘nie potrafisz żyć’? Jeśli tak, to co to jest?
    Bez podkładu czuję się fatalnie :D
  9. Czy chciałabyś zostać milionerką? Jeśli tak, jak spożytkowałabyś te pieniądze?
    Pewnie większość porozdawałabym rodzinie, a dla siebie otworzyłabym małą wegetariańską knajpkę, o której zawsze marzyłam :) I Indie! (patrz punkt 1)
  10. Wolisz słodkości, czy wytrawne potrawy?
    Tak naprawdę to zazdroszczę ludziom, którzy nie lubią słodkości...
  11. Co zmieniło się od kiedy założyłaś bloga?
    Przede wszystkim poznałam mnóstwo nowych smaków, które ciągle odkrywam! Miałam okazję związać się z osobami z 'blogosfery' i chyba jeszcze bardziej pokochałam gotowanie.


    Chyba teraz moja kolej na zadnie pytań:

    1. Jak jeść na mieście, to gdzie?
    2. Która potrawa od razu kojarzy Ci się z dzieciństwem?
    3. Gdybyś musiał/a wybrać jeden owoc i jedno warzywo, na którym opierałby się tygodniowy jadłospis, co by to było?
    4. Koncert Twojego życia?
    5. W ludziach najbardziej cenię...
    6. Dlaczego akurat taka nazwa bloga?
    7. Twoja największa fobia?
    8. Największe odkrycie kulinarne?
    9. Do jakiego filmu możesz wracać na okrągło?
    10. Pierwsza strona, na którą wchodzić od razu po uruchomieniu przeglądarki to...?
    11. Utwór na największą depresję to...?

    Do zabawy nominuję Maję, Martynę, Iwusa, Paulinę, Asię, Darię, Pam, Natalię, Justynę, Patkę i Julkę

23 komentarze:

  1. Świetnie, że przyjęłaś wyzwanie, warto było Cię nominować, po twoich odpowiedziach lubię Cię jeszcze bardziej. <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś mi się to zdjęcia dziś skojarzyło z zimą. I w sumie słusznie, bo u mnie dziś zimno trochę. :( Wypełnienie miseczki za to cudownie żółte, jak letnie słońce. :)
    Dzięki za nominację. Jutro odpowiem! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przypomniałaś mi o kukurydziance! Dawno jej nie jadłam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie mogę doczekać sie odpowiedzi na te pytania:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kukurydzianka!Mniam!

    http://lifeofangiee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę zrobić drugie podejście do kukurydzianki :D
    Dziękuję za nominację, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. dziękuję za zaproszenie, chętnie odpowiem :)
    haha, ja też myję milion razy ręce jak gotuję :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Twoje miasto i już się o tym przekonałam, choć byłam tam tylko przez jeden dzień i nie dziwię ci się, że nie chcesz go w za nic w świecie wymienić na inne ^^

    W sumie to się dziś zgrałyśmy ze śniadaniem :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję za nominację! :) O Indiach też marzę, to moje od zawsze pierwsze miejsce z listy, które chciałabym zobaczyć <3 A na pytanie 3 odpowiedziałabym podobnie, tyle, ze za nic nie zamieniłabym mojego miasta nad morzem, wakacje- tylko góry :D
    I tak się zaczytałam w Twoich odpowiedziach, ze zapomniałam zerknąć na śniadanie xD

    OdpowiedzUsuń
  10. Oprawczyni no, dzięki za nominację! :P

    OdpowiedzUsuń
  11. kolor <3
    pod pytaniem nr 10 podpisuję się w 100% :D

    OdpowiedzUsuń
  12. za 10. piątka :D a w śniadanku się zakochałam <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak ja dawno nie jadłam kaszki kukurydzianej! Całkowicie zgadzam się z Twoimi odpowiedziami do 2. i 10. :D
    little-mornings.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też ciągle myję ręce, wygląda to mniej więcej tak: użycie rąk -> mycie -> ścierka -> użycie rąk -> mycie -> ścierka i tak w nieskończoność. Tylko potem nie ma suchej ścierki :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Też chętnie odwiedziłabym Indie, może nie w pierwszej kolejności, ale to jedno z moich marzeń :) Także... jak będzie poszukiwać kompana do podróży, to się zgłaszam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Indie też mnie ciekawią, są takie barwne *.* A owsianka to w ogóle klasyk, bez niej nie byłoby niczego ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ostatnio indyjskie smaki i aromaty również stają mi się coraz bliższe :)
    A mus z kiwi mimo pięknego koloru kojarzy mi się z zimowymi koktajlami kiedy w sklepie tylko banany i kiwi :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten mus brzmi kusząco, kiwi z kukurydzianą... Pysznie smakuje!

    OdpowiedzUsuń
  19. Dziękuję bardzo za nominację, to miłe ;) Postaram się odpowiedzieć na dniach ;D

    OdpowiedzUsuń
  20. Mus z kiwi brzmi na prawdę oryginalnie i ciekawie - chętnie bym taki i do swoich placków dodała teraz ;)

    OdpowiedzUsuń