A jednak

Krem jaglany arbuz-banan-kokos z czarnym sezamem

Nie planowałam wcześniej dodatku arbuza w kremach, bo obawiałam się o konsystencję i nijaki (?) smak. W dodatku arbuz na pewno nie należy do moich ulubionych owoców. Ale dziś chciałam spróbować czegoś innego i zaryzykowałam. I okazało się, że krem wyszedł (mało skromnie :D) cudowny!

A wczoraj udało mi się zrobić całe zakupy na jutro, dziś już na spokojnie :)



Miłego dnia!



22 komentarze:

  1. Szczerze mówiąc, też bym się konsystencji obawiał xd O, jeszcze arbuz u mnie nie wpadł w tym roku, ale jego czas jeszcze nadejdzie ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie w śniadaniu chyba arbuz nie pojawił się nigdy. Też nie jest to mój ulubiony owoc. Ten krem jednak wygląda ciekawie xD

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja właśnie też jakoś specjalnie za arbuzami nie przepadam, ale skoro tak zarekomendowałaś to myślę, że w niedalekiej przyszłości zaryzykuję :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Arbuzy to chyba jedyne owoce, których nie lubię, a szkoda, bo tak orzeźwiająco wyglądają. Próbuję się przekonać od chyba kilku lat, ale nadal mi nie wyszło xd

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja bardzo lubię arbuza. Lody z niego wychodzą niesamowite!
    polarois.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. jeśli ten krem jest na zimno to na pewno by mi posmakował, bo arbuza akurat lubię bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja bardzo lubię arbuza, zjadam spore ilości, szczególnie latem :) z przyjemnością spróbuję go w takiej kombinacji!

    OdpowiedzUsuń
  8. Szczerze mówiąc jest piękny i pasuje do moich paznokci hahhaha

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też sceptycznie podchodziłam do tego owocu, ale jak polecasz to spróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
  10. tak czytam i czytam i widzę, że większość nie lubi arbuzów :O a przecież to takie fajne i smaczne owoce są :D i jaki fajny kolor ten krem zyskał ;]

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę spróbować, bo też się obawiałam :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie przepadam za arbuzem... Taki trochę bez smaku, ale spróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja ubóstwiam arbuza, ale też obawiałam się jego dodatku z ww powodów. Dzięki za rozwianie wątpliwości! ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Życzę Ci cudownej osiemnastki! :*A z zaległych życzeń - oby przyszłość jawiła się w samych kolorowych barwach, a dorosłość nigdy nie była zbyt poważna. Dużo szczęścia! :)
    Też się zawsze bałam ryzykować z arbuzem :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja jeszcze arbuza nie jadłam, ale ostatnio widziałam takiego soczystego, że chyba kupię! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. I wygląda cudownie! Ja lubię arbuza, ale w śniadaniach tak jakoś rzadko bywa. I musi być soczysty, słodki i mocno czerwony :)

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja uwielbiam arbuza w smoothies - idealne orzeźwienie !

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja uwielbiam arbuza- pod warunkiem, że jest albo bardzo schłodzony, albo gorący. ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. Arbuzy są moimi ulubionymi owocami :)

    OdpowiedzUsuń