Najsłodszy z najsłodszych

Gruszkowo-karobowy krem z ciecierzycy i banana

Lany Poniedziałek? Brrr, przepraszam, ale to już stanowczo nie dla mnie. Dziś cała zakatarzona, ze stertą chusteczek przy łóżku zostałam obudzona chlustem wody na głowę. Kiedyś przez pół dnia mogłam biegać z kuzynami i lać się wężem ogrodowym. Teraz lepiej się do mnie nie zbliżać. Starość się odzywa.




Miłego dnia!

19 komentarzy:

  1. Jejku taki kremik naprawdę musi być przesłodki ^^
    Lany poniedziałek też zdecydowanie nie jest już dla mnie... Zwłaszcza teraz, gdy zostałam takim zmarźluchem :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubie zgadywac po tytule co znajdzie sie w Twoim sniadaniu. Dzis sie udalo (;
    hoho, juz w kosciach lupie i w krzyzu strzyka? :D mnie tez niespieszno do wodnych zabaw, ale zrzucam wine na pogode (czy moze raczej temperature)

    OdpowiedzUsuń
  3. cudowną konsystencję ma ten krem!

    OdpowiedzUsuń
  4. ooo, przypomniałaś mi o tym kremie!
    mam podobnie jak Ty, myślę, że znów poczuję magię świąt kiedy założe własną rodzinę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś nie czuję tych Świąt wyjątkowo. Znaczy cieszę się i raduję, ale lanie wodą... nie XD
    Te twoje strączkowe kremy są mistrzostwem! ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Jejku, ten krem musiał być pyszny! <3
    Zdrówka! Ja też dzisiaj unikam wody jak ognia. ;)
    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  7. ciecierzyca+banan <3 słodkiego nigdy za wiele :)
    ja nigdy nie lubiłam lanego poniedziałku.. ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. nie ma to jak słodki, gęsty strączkowy krem <3
    no, teraz latać z wężem po ogrodzie to bym nie chciała, bynajmniej nie w tym śniegu :D
    miłego dnia! :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Lać szlauchem to by się można było gdyby temperatura na dworze sprzyjała :P
    Pozbywaj się kataru raz dwa i miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gdzie tam starość... już, na dwór, bałwany lepić!
    Ciecierzyca zawsze na propsie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę w końcu się odważyć i zrobić coś podobnego...

    OdpowiedzUsuń
  12. To zabiegany dzień masz :) a śniadanko pyszne

    OdpowiedzUsuń
  13. Do mnie tata wpadł z wodą z rana, ale nawet oczy mi się nie otworzyły - spałam dalej :D Pogoda nie zachęca do leja, fakt.
    Pyszności na śniadanie - moja ukochana gruszka!

    OdpowiedzUsuń
  14. Z ciecierzycy! Mmmm :) A co do lanego poniedziałku to u mnie się już nikt nie leje wodą, także cieszę się, bo w taką pogodę jeszcze zostać oblanym? O niee..

    OdpowiedzUsuń
  15. uwielbiam a szczegolnie w twoim wykonaniu jest piekny i napewno pyszny <3 !

    OdpowiedzUsuń
  16. no nie, najpierw Daria kusiła teraz Ty kusisz ;p chyba muszę w końcu kupić ciecierzycę, bo niesamowicie mnie krem z niej intryguje ;]

    OdpowiedzUsuń
  17. Kuszą mnie te kemy z ciecierzycy! :)

    OdpowiedzUsuń