Znów krem strączkowy!

Mrożony karobowo-bananowy krem z ciecierzycy podany z jabłkiem i sezamem
przepis:

ok. 200g ciecierzycy (jeżeli używasz tej z puszki, trzeba dokładnie opłukać)
1,5 bardzo dojrzałego, mrożonego banana
pół szklanki wody
kopiasta łyżeczka karobu

Wszystkie składniki dokładnie zblendowałam na krem i podałam z jabłkiem, cynamonem i kolorowym sezamem.

Dziś miałam jeden z tych dni, kiedy kompletnie nie wiedziałam, na co mam ochotę. A że nie będzie mnie tydzień w domu, musiałam dokończyć resztę ciecierzycy i postawiłam na krem. I powiem szczerze, że ten krem znalazł się właśnie na podium kremów ze strączków! Za sprawą brązowiutkich bananów i karobu był niesamowicie słodki, a to wszystko w wersji mrożonej!




Miłego weekendu!



27 komentarzy:

  1. tak, tak jak wczoraj Ci pisałam, trudny film - ale w sumie masz rację, nic więcej, trochę zbyt mało się działo i krótko trwał. w każdym razie, fajnie było go zobaczyć :)
    cieciorkę uwielbiam w hummusie, ale i na słodko mi posmakowała - takie kremy są najlepsze! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. kremu z ciecierzycy w mrożonej formie jeszcze nie jadłam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciecierzyca to moj ulubiony straczek wlasnie dlatego ze mozna z niej zrobc cos (bardzo smaczne cos!) z niczego
    I uswiadomilas mi jak ja dawno w kinie nie bylam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Od jakiegoś czasu leżakuje u mnie w szafeczce puszka ciecierzycy. Chyba czas się za nią wziąć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak dawno nie jadłam ciecierzycy! Tym kremem narobiłaś mi niesamowitej ochoty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam ciecierzycę, więc krem na pewno by mi smakował ;) I ten sezam na wierzchu ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie jadłam ciecierzycy na słodko.. Myślisz, że warto z tym poeksperymentować? :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystkie ciecierzycowe twory to moja wieelka słabość <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Maję Ostaszewską bardzo cenię :)
    Ciecierzyca to dla mnie numer jeden nade wszystko inne i wiesz... zainspirowałaś mnie do pewnej potrawy, którą niebawem zrobię... :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wstyd mi! Aż mi wstyd po raz milionowy pisać, że muszę ugotować, ale najpierw namoczyć tę ciecierzycę! :P
    Udanego weekendu :]

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie próbowałam jeszcze kremów ze strączków, muszę koniecznie wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Poszłabym do kina, żeby trochę sie odstresować...
    Słodzisz dzisiaj kochana :* :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo mnie ciekawi jak smakuje ciecierzyca w takim wydaniu ;) Tak dawno byłam w kinie, muszę się chyba na coś fajnego przejść ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jejku, jak dawno nie robiłam kremu z ciecierzycy... A szczerze go kocham, wersja ciasteczkowa to mój ulubieniec ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale smacznie, jak zdrowe lody :) Dzisiaj rano, też nie mogłam się na nic zdecydować. Wygrały najprostsze kanapki ;p

    OdpowiedzUsuń
  16. Krem z ciecierzycy jadam codziennie na kolację... Uzależnienie? Hmm

    OdpowiedzUsuń
  17. muszę się zaprzyjaźnić z ciecierzycą i zrobić taki krem!
    miłego popołudnia u taty :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Oooo mniem ! ja nigdy nie jadłam ciecierzycy ;c
    Tak wiem lepiej się nie przyznawać ;c
    A śniadanko Pycha !

    OdpowiedzUsuń
  19. wszelkie kremy zawsze spoko, a te których składniki wyszły z zamrażalnika to już w ogóle bardzo spoko ;p ale, że z ciecierzycy tyle razy miałam ją zakupić i nic z tego ;p

    OdpowiedzUsuń
  20. chciałabym wybrać się na tej film, ale nie właśnie nie byłam przekonana czy warto wydać pieniądze na taki trudny film, chyba jednak poczekam aż będzie w internecie, a do kina pójdę na baranka shauna :D

    OdpowiedzUsuń
  21. hmmm..ten krem brzmi intrygująco ! :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Pycha, uwielbiam ciecierzycę!

    OdpowiedzUsuń
  23. Rzadko robię kremy ze strączków, a w tym wydaniu na pewno smakował wyjątkowo ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jakie to musiało być pyszne! <3

    OdpowiedzUsuń
  25. Z ciecierzycy? Czyli musiało być pysznie! :)

    OdpowiedzUsuń