Zielone uzależnienie

Smoothie bowl: awokado, banany, sałata podane z borówkami, domową granolą kokosową i resztą banana

Ostatnio coraz bardziej uzależniam się od zielonych potworów! Teraz ciężko mi sobie wyobrazić, żeby choćby szklaneczka się nie pojawiła. Żałuję tylko, że dopiero teraz zaczęłam je doceniać. Kiedyś wydawały mi się nudne? A przecież sposobów na smoothies jest nieskończenie wiele! Na śniadanie najbardziej lubię te najgęstrze, wyjadane łyżeczką, do szkoły takie, które ledwo przechodzą przez słomkę :) I jakoś tak bardziej kolorowo jest :)


snap:ewamatuszek

Miłego dnia!



26 komentarzy:

  1. oby każdy miał takie zdrowe uzależnienia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę wreszcie spróbować smoothie z sałatą :) Borówek zazdroszczę!
    A co do bólu nóg - są one najlepszym wyznacznikiem dobrej zabawy :D

    OdpowiedzUsuń
  3. zielone smoothies i nie tylko te, uzależniają! dobrze jest zabierać je ze sobą do szkoły, potwierdzam ;D najgęstsze - najlepsze! <3
    miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tak samoo w końcu muszę zrobić taki Zdrowy Mix <3
    Bo wygląda tak apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszę się, że dobrze się bawiłaś ;)
    Oj to prawda, smoothie są naprawdę super pomysłem, można kombinować dosłownie ze wszystkim ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. To dobrze, te potworki to samo zdrowie:) Też w końcu muszę sobie zrobić na śniadanie i chyba wypróbuję twój szpinakowy serniczek, bo mnie zachwycił. Super, że zabawa udana, odpoczywaj:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Takie uzależnienia to można mieć. Nawet wypada :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Masz jakieś zdjęcia z zabawy? :)
    Genialna miseczka! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Zielone potworki goszczą u mnie codziennie. Zdrowe, smaczne i kolorowe <3
    Trzymam kciuki za realizację Twoich planów :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ach ten kolor <3! Miłego dnia kochana <3!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja tez musze do smoothie sie jakos przekonac- zrobilam ostatnio i bardzo sie polubilismy ale... no, ja jakos awokado to na kanapce preferuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie prawie codziennie o poranku xd I może zacznę zabierać do szkoły, choć pewnie miny na widok fluorescencyjnej zieleni będą boskie ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. chyba muszę je robić częściej :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Takie uzależnienie jak najbardziej wskazane :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Też się uzależniłam od zielonych potworków :) Jakoś późno ten półmetek u Was, u nas w szkole na początku listopada był :D Cieszę się, że wszystko się udało!

    OdpowiedzUsuń
  16. Też uwielbiam takie zieloności :)

    OdpowiedzUsuń
  17. aż wstyd się przyznać, że jeszcze takiego stworka nie jadłam :O
    super, że półmetek się udał :)

    OdpowiedzUsuń
  18. zawsze jak widzę Twoje zielone śniadania to się uśmiecham ;p takie fajne są no i kolorek cudny :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wspaniałe uzależnienie :D
    Muszę powrócić do tych potworków, bo dawno ich nie jadłam...

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja też uuuuuwielbiam zielone potworki :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Idealna smoothie bowl! Kocham zielone potworki, najbardziej takie gęściochy z awokado w roli głównej!:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Smaczny ten zielony, taki kolor zawsze kojarzy mi się z Shrekiem :D

    OdpowiedzUsuń
  23. i dobrze że jesteś uzależniona bo mają takie działanie prozdrowotne że aż się nie da zliczyć!
    zapraszam: http://iluminatium-mundi.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń