Kakaowy pudding z manny



przepis:

4 łyżki kaszy manny
ok.1,5 szklanki płynów (u mnie mleko+woda)
kopiasta łyżeczka karobu
niewielki banan
słodzidło (u mnie stevia)
cynamon
do nadzienia: 
kawałek banana
łyżeczka masła słonecznikowego
mała mandarynka
sos:
łyżeczka gorzkiego kakao+2 łyżeczki wody

Ok. szklankę mleka zagotować, zmniejszyć ogień i wsypać kaszę, ciągle mieszając, żeby nie porobiły się grudki. Banana zetrzeć na tarce (ja zostawiłam kawałek na nadzienie) i dolewać resztę płynów do uzyskania gładkiej konsystencji. Dodać karob, słodzidło, cynamon i ciągle dokładnie mieszać. Przełożyć część do miseczki, nadziać ulubionymi dodatkami (u mnie banan, mandarynka, masło słonecznikowe) i przykryć resztą masy. Kiedy przestygnie włożyć do lodówki na całą noc, a rano przełożyć na talerzyk. Całość polałam sosem czekoladowym.




Miłego poniedziałku! :)




25 komentarzy:

  1. Też dawno nie jadłam puddingu z manny. Może to dlatego, że w zimie preferuję śniadania na ciepło? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piąteczka za pudding, tylko że mój z kukurydzianki :) Twój wygląda pysznie

    OdpowiedzUsuń
  3. ooo, w takim razie koniecznie wypróbuję słonecznikowe! :)
    świetny pudding :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale smakowicie <3 Też uwielbiam pudding, a o tym zapomniałam :) Chyba taka nasza przypadłość, że tyle dobrych śniadań mamy w planach, że o niektórych się zapomni ;) A szkoda ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow! Zrobię od razu po powrocie do domu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Życzę, żeby się utrzymał :D
    Też nie jadłam wieki tego puddingu, a planuję już od grudnia :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Wypoczywaj !
    Pudding wygląda zachęcająco, mięciutki, pyszny, no i pięknie wygląda :)
    A ja mam pytanie z innej beczki : jak tam aparat, przyzwyczaiłaś się już do funkcjonowania z nim na ząbkach ? Ja po 2 tygodniach widzę już pierwsze efekty - warto cierpieć :)

    OdpowiedzUsuń
  8. efekt zniewalający, ja się czaję żeby w końcu zrobić flan waniliowy, może po powrocie do domu się zmotywuję. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie przejmuj się, że rzadko go robisz - u mnie się jeszcze nigdy nie pojawił. Ale jest w planach, bo być może dzięki takiemu cudeńkowi przekonam się do tej kaszy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. sama bym gdzieś wyjechała, zazdroszczę! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Do babci, fajnie! ;) Przepiękny i na pewno smaczny pudding! ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Robiłam kiedyś masło ze świeżego słonecznika, po kilku dniach się zepsuło XD hahah

    OdpowiedzUsuń
  13. ja to chyba nawet wolę mannę w formie puddingu niż mannę na ciepło :D ten sos wygląda bardzo kusząco hehe ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. O mniam Kocham kaszę panne i na ciepło i na zimno :8 Smaki dzieciństwa !<3

    OdpowiedzUsuń
  15. pjona za pudding ! :D i też z kaszy manny, lecz w nieco innym odcieniu :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę rozpocząć tą przygodę z puddingiem :D Wygląda obłędnie a o smaku to już nie chcę myśleć :)
    Oby cały luty był udany :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja muszę spróbować znowu tego z nerkowców :D A pudding pierwsza klasa :D
    Wypoczywaj :)

    OdpowiedzUsuń
  18. jesteś moją boginią! <3 od tygodnia mam ochotę na pudding, ale zawsze wychodzi tak że wieczorem jak przygotowuje jedzonko to wpadam na coś innego :c

    OdpowiedzUsuń
  19. z manny są przepyszne! też żałuję, że je tak rzadko robię :<
    miłych dni u babci :))

    OdpowiedzUsuń
  20. Utrzyma, utrzyma,na pewno :)
    Miłego pobytu u babci :*

    OdpowiedzUsuń
  21. Najlepszy z najlepszych <3

    OdpowiedzUsuń
  22. O ja...wygląda lepiej niż jakiś deser z restauracji ;D

    OdpowiedzUsuń