87 Dyniowe szaleństwo trwa

Gotowany serniczek dyniowy z serka wiejskiego z maca, cynamonem, pestkami dyni, suszoną morwą białą i startą gorzką czekoladą 90%


Wszyscy gotują dyniowe serniczki, więc ja też musiałam go w końcu spróbować. I było naprawdę warto!
przepis:
150g serka wiejskiego
białko jajka
1/3 szklanki mleka
3 łyżki puree dyniowego
spora łyżeczka mąki ziemniaczanej
słodzidło (u mnie stevia)
cynamon
łyżeczka sproszkowanego korzenia maca
do podania: pestki dyni, morwa biała, pół kostki startej gorzkiej czekolady

Serek blendujemy z białkiem, puree dyniowym, mlekiem, cynamonem i słodzidłem. Zagotowujemy, a kiedy zacznie bulgotać dodajemy osobno rozrobioną w wodzie mąkę ziemniaczaną i korzeń maca. Mieszamy aż do zgęstnienia i podajemy z ulubionymi dodatkami.

Wczoraj też uzupełniłam przepis na dyniowe (nie)ciasto jaglane tutaj :)
Dziś czekają na mnie podręczniki. Ale nie tracimy dobrego nastawienia.

Przeszłam też drobne załamanie, ale trzeba się wziąć w garść. Najgorzej jest chyba zawodzić samego siebie...



Udanej niedzieli! :)

33 komentarze:

  1. Powodzenia w nauce, takie załamania są nam czasami potrzebne, żebyśmy uświadomili sobie pewne rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam ten zabójczy żółty kolor <3

    OdpowiedzUsuń
  3. głowa do góry, każdy kiedyś upada, najważniejsze to się otrzepać i iść dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. o jaciee... słoneczko, anie serniczek :D
    jak dobrze, że się nie poddajesz tylko walczysz dalej, tak trzymaj! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam dyniowe szaleństwo- niech trwa jak najdłużej!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgranie w pełni! ;)
    Heej, Kochana, grunt to walczyć, porażki zostawiać daleko w tyle :*

    OdpowiedzUsuń
  7. oczywiście, nie ma co użalać się nad sobą, tylko podnieść się po lekkim upadku i dalej do przodu :) miłego dnia! u mnie podobnie będzie wyglądał :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dynia teraz jest królową na blogosferze! Ja też kupiłam wczoraj 4 kg i muszę zrobić puree by móc robić takie cudeńka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ten kolor mówi sam za siebie, uwielbiam dynię!

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszyscy? Hej ho, i ja nic nie wiem? Nadrabiamy więc zaległości, bo tą barwą to mnie kupił, przyniósł do domu i rozpakował :3

    OdpowiedzUsuń
  11. Jesień widzę właśnie w postaci takich dyniowych warjacji,
    kolorek napawa ochotą na resztę dnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Serniczki mogę jadać w każdej wersji <3
    Kochana, głowa do góry! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękny kolor i na pewno pyszny smak :)
    Nie może iść wszystko tak gładko. Muszą być załamania, żeby później móc czuć satysfakcję z poprawy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też miałam wczoraj kryzys... ale zawsze po nocy przychdzodzi dzień! :) Może by TYLKO lepeij!

    OdpowiedzUsuń
  15. I walka z samym sobą jest najtrudniejszą walką, ale także inwestycja w samego siebie jest najlepszą inwestycją ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Grunt to uświadomić sobie, co się robi źle. Po tym jest już tylko łatwiej! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. jejku ten kolor <3 ! Zawsze kazdy dzien jest nową sznasą by zrobić cos pozytywnego dla sibie i zapomniec o tych zawodach .

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja jeszcze takiego nie jadłam! A bardzo bym chciała, bo wygląda kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten kolor szalenie mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. A u mnie wręcz dyniowy zastój, a takiej ochoty mi narobiłaś na dynię tym swoi cudownym śniadaniem! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. ło matko, kolor od razu przciągnął moje spojrzenie i zaczarował ! <3

    OdpowiedzUsuń