58 Omlet kaiserschmarrn

Omlet cesarski kaiserschmarrn z jabłkiem, rodzynkami i cukrem pudrem


przepis:
2 jajka
2 łyżki mąki pełnoziarnistej
1/4 szklanki mleka
nieduże jabłko
rodzynki
coś do smażenia
do posypania: cukier puder
Jabłko pokroić w kostkę. Zmiksować żółtka z mąką i mlekiem a osobno ubić białka na sztywną pianę. Delikatnie połączyć białka z masą, dodać jabłko i rodzynki. Smażę na większej, natłuszczonej patelni z obu stron. Usmażony omlet rozdzielamy na kawałki drewnianą szpatułką. Podawać obsypany cukrem pudrem.

Cesarski to chyba mój nowy faworyt wśród omletów!
A dziś w wielkim pośpiechu. Zaraz lecę do fryzjera, potem wesele :) Więc musicie mi wybaczyć moją nieobecność na Waszych blogach- na pewno nadrobię zaległości!

Przepis też uzupełnię jutro :)





Miłego weekendu! :)

25 komentarzy:

  1. Wczoraj Hania, dzisiaj u Ciebie. Chyba zrobię cesarskiego na kolację ;>

    OdpowiedzUsuń
  2. jeszcze nie próbowałam, czas nadrobić! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ostatnio ciągle jem omlety z jabłkiem na kolacje- tak fajnie się tam grzeje, że smakuje prawie jak szarlotka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Porównanie do szarlotki jak najbardziej trafne! :D

      Usuń
    2. skoro tak smakuje to muszę wypróbować :D

      Usuń
  4. wesele, ale farciara! no to możesz się wyszaleć jak nigdy:)
    największą zaletą tego omletu jest nie tylko smak, ale i to, że nie musi wyglądać perfekcyjnie:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Baw się dobrze!
    A ja jeszcze cesarskiego nie jadłam i jak tak patrzę na Twoje śniadanie to żałuję (:

    OdpowiedzUsuń
  6. klasyk! wiele razy to mówię-takie dania są najlepsze :) wygląda świetnie, a smakuje pewnie jeszcze lepiej! niczym jabłecznik z patelni :)
    udanej zabawy!

    OdpowiedzUsuń
  7. mój ulubieniec! Przynajmniej nie trzeba przewrócić w całości :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię go, bo nigdy nie martwie się, że może się rozpaść i "cowtedy???" :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Że ja jeszcze go nie próbowałam! Aż mi wstyd! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. baw się dobrze, zazdroszczę ogromnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. to też jeden z moivh ulubionych omletów :)
    wyszalej się tam ;3
    i czekam na jakieś zdjęcie :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Kusisz tym omletem, chyba sobie takiego usmażę :D
    Miłej zabawy na weselu, zaszalej! :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Ach, poczciwe jabłuszko, mój sezonowy faworyt w każdej postaci ♥

    OdpowiedzUsuń
  14. zawsze mam problem z wymową tego omletu ;D
    Baw się dobrze ;*

    OdpowiedzUsuń
  15. Udanej zabawy! Mam nadzieję, że się wybawisz na tym weselu ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. W ostatnim czasie prawie codziennie mam na myśli zrobienie tego omleta, a jakoś jesszcze się do tego nie zabrałam. Wyszedł Tobie cudowny, taki puchaty! I jeszcze piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  17. świetny post :)

    pozdrawiam
    ___________
    truskawkowa-fiesta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie jadłam jeszcze cesarskiego. Jakoś tak mi szkoda pociachać omlet xD

    OdpowiedzUsuń
  19. ja też właśnie nadrabiam zaległości po weekendowej nieobecności ;)

    ten omlet również należy do moich ulubionych! dokładnie w takim samym wydaniu jak u Ciebie, czyli jabłko i rodzynki ;)

    OdpowiedzUsuń