52 Ulubione dyniowe!

Żytnie placki dyniowe podane z miodem, jogurtem greckim i malinami




Najlepsze placki jakie robiłam, zdecydowanie! Idealnie wilgotne, mocno dyniowe.

przepis:

35g mąki żytniej
3 łyżki puree z dyni*
niewielkie jajko
1/4 szklanki maślanki
1/3 łyżeczki cynamonu
1/4 łyżeczki gałki muszkatałowej
słodzidło (u mnie stevia)
szczypta sody
coś do smażenia (u mnie olej kokosowy)

do podania: miód, jogurt grecki, maliny

Jajko bełtamy, wlewamy maślankę i przesiewamy mąkę. Dodajemy puree z dyni, przyprawy, sodę i dokładnie mieszamy do uzyskania odpowiedniej konsystencji. Zostawiamy na 15 min i smażymy na lekko natłuszczonej patelni z obu stron.

*puree z dyni: 
dynię przekrajamy na pół i pieczemy w 200 stopniach aż będzie miękka (ok.45min). Miąższ wydrążamy łyżeczką i blendujemy puree. 

Po bieganiu chyba pora zabrać się za naukę. No i po południu gotowanie na kilka dni do przodu. Takie uroki roku szkolnego! :)

Właśnie! Jakieś pomysły na obiady, które można zamrozić i tylko odgrzać po szkole? :)


Miłej niedzieli! :)


24 komentarze:

  1. no tak, czas zabrać się za pomysłowe lunch box-y do szkoły :) bo w końcu nie samymi kanapkami żyje uczeń :D
    dyniowe są cudowne, tak delikatne, a przede wszystkim tak dobre <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Uroczo wyglądają te twoje placuszki. Świetne są!
    A co do takich pomysłów. To ja mroziłam ostatnio np. jakieś placki, gofry, pieczywo, pieczone warzywa.

    OdpowiedzUsuń
  3. Też gotuję na kilka dni do przodu. Najlepsza opcja :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja na zaś preferuję zupy krem :)
    Placuszki są cudowne, aż tak jakoś nagle mi z ekranu zniknęły ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dyniowe to oczywiście te jedne z lepszych :D

    OdpowiedzUsuń
  6. ha dzisiaj u wszystkich placki! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie umiem planować kilka dni do przodu, chyba muszę się tego nauczyć :D

    OdpowiedzUsuń
  8. ale delikatne, idealne *.*
    co do obiadków, może ryż z warzywami ( nie wiem czy jesz mięso, ryby), warzywa na patelnie, paella, na 2 dni możesz ugotować sobie zupki, gulasze różnego rodzaju, warzywne czy nie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niedzielne placki to gwarancja udanego dnia! <3 Pysznie *.*

    OdpowiedzUsuń
  10. koniecznie do zrobienia! :))

    OdpowiedzUsuń
  11. ile placuszków! i to z genialnymi dodatkami, aż chce się je zjeść ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. u mnie też dziś dyniowe z malinami :)
    ja totalnie nie potrafię przygotowywać dań do przodu, improwizuję na szybko po powrocie ze szkoły, ale podpowiem, że możesz sobie ugotować gar kaszy np. jaglanej i tylko podsmażyć warzywa na szybko, doprawić, dodać kaszę i np. mozzarellę, a osobno podprażyć orzechy lub pokroić awokado i podać razem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Może w końcu gdy przekonam się do dyni zrobię z nią placki:)

    OdpowiedzUsuń
  14. cudowna ta wieżyczka.. taka niepozorna, a z drugiej strony skrywa w sobie tyle dobroci:))

    OdpowiedzUsuń
  15. ja też ostatnio robiłam takie placuszki ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dyniowe są przepyszne :D
    Ja do te pory mroziłam makarony z sosami (trzeba tylko sprytnie podgrzać, tak aby nie zrobiła się jakaś paćka), roladki z piersi kurczaka na parze (trzeba tylko przygotować surówkę i kaszę) i mieszanki warzyw z rybą w ziołach.

    OdpowiedzUsuń
  17. o tak w dyniowych można się od razu zakochać :>
    bardzo szybko można przygotować makaron sojowy (chyba tylko 3 minuty we wrzątku), propozycji w internecie jest mnóstwo. poza tym makaron, ryż smażony z jajkiem i warzywami (ryż można, a nawet należy ugotować wcześniej), curry, filet z kurczaka to też tylko 5 minut pracy. albo możesz ugotować sobie zupę dzień wcześniej, na drugi dzień jest zawsze jeszcze lepsza! co do dokładnych przepisów to radzę Ci poszukać na kwestii smaku - to moje istne królestwo z przepisami (:

    OdpowiedzUsuń
  18. Dyniowe najlepsze! A u Ciebie jeszcze tak pięknie podane! Z resztą, żadna nowość :)

    OdpowiedzUsuń
  19. wow jakie równiutkie te pancakes i jakie piękne <3
    A z obiadem ci nie pomogę bo zazwyczaj zabieram go do szkoły - są to przede wszystkim kasze jaglane z różnymi dodatkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Miód się tak ładnie rozlewa :D
    A czemu od razu chcesz mrozić? Przecież w lodówce ryż z warzywkami czy jakaś pyszna zupa spokojnie dzień czy dwa przetrwają :D

    OdpowiedzUsuń
  21. pieknie wyszły <3 zgdzam się z Basią :)

    OdpowiedzUsuń
  22. też muszę myslec nad lunchboxami, choc ostatnio nawet na przygotowanie czegos wczesniej nie mam czasu...
    ale dziś rano zrobiłam pierwsze puree dyniowe! :) czas na placki ;)

    OdpowiedzUsuń