39 Banan, burak i gryka!

Gryczany krem imbirowy z banem, sokiem buraczanym, twarogiem, grillowaną marchewką, tahini, suszoną żurawiną, kardamonem, estragonem i bazylią



Nowy ulubieniec na ostatni taki poniedziałek! Teraz pozostaje cieszyć się końcówką i wykorzystać ją jak najlepiej! :)


przepis:

około 45g niepalonej kaszy gryczanej
dojrzały banan
kawałek startego świeżego imbiru
1/4 szklanki soku buraczanego
marchewka
ok.50g twarogu (u mnie chudy)
2 łyżki jogurtu naturalnego
3/4 szklanki wody (w zależności od tego jaką wolicie konsystencję)
bazylia, estragon, kardamon
łyżeczka suszonej żurawiny
łyżeczka tahini

Kaszę gotujemy, odcedzamy. Blendujemy najlepiej najpierw z bananem, startym imbirem, częścią soku. Dodajemy twaróg, jogurt, przyprawy i dalej blendujemy, dolewając wody, aż uzyskamy odpowiednią konsystencję. Marchewkę ugrillowałam, żeby była bardziej miękka, ale możecie dodać surową, jeśli wolicie chrupiącą. Kroimy ją w drobną kosteczkę, mieszamy z kremem. Przekładamy całość do miseczki, obsypujemy żurawiną i polewamy tahini.


30 komentarzy:

  1. Jejku! Kolejna eksplozja smaków! Gdzie ty te pomysły chowasz, żeby takie rzeczy wrzucać do jednego śniadania? :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Prześliczny ma kolor. Kremu z gryczanej przyznam, że jeszcze nigdy nie robiłam. To moja ulubiona kasza ale dotychczas zazwyczaj 'do obiadu'. No cóż, trzeba będzie w końcu spróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak zwykle niesamowicie pastelowo u Ciebie! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatni poniedziałek wakacji rozpoczęłaś najpyszniej jak tylko mogłaś! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. zgubiłam się przy czwartym składniku.. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja bym wolał po prostu zblendować buraka, a nie sok, ale kwestia gustu ;)
    Kolory ekstra :P

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja będę się zachwycać miseczką, a co! :D
    Ślicznie wygląda, tak kolorowo :)

    OdpowiedzUsuń
  8. o kurcze, mix nieomal wybuchowy- to trzeba przyznać

    OdpowiedzUsuń
  9. kocham wszystko co ma w sobie grykę a twoim kremem jestem wręcz oczarowana , tyle pyszności do niego dodałaś *.*

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale u Ciebie dzisiaj różowo, kolorowo, idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Skąd masz takie pomysły?! <3 Świetne

    OdpowiedzUsuń
  12. gryczane kremy są świetne! a twój do tego ma cudny kolor i tak pysznie go podałaś :) a miseczką jestem stale zauroczona :)

    OdpowiedzUsuń
  13. WOW! Jakie kolorki! ;) Gdzie kupiłaś tą miseczkę? :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jaki kolor, jakie połączenia, jakie dodatki, jakie wspaniałe śniadanie, normalnie ochy, achy i inne okrzyki :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Kolor rewelacyjny! Ja mam na jutro w planach coś z burakiem :D
    Gryczana niepalona jest wspaniała, zdecydowanie lepsza od wersji prażonej :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam kremy z dodatkiem buraka, to jest przepyszne i jakze zdrowe <3

    OdpowiedzUsuń
  17. o, tak - korzystajmy póki można! :)
    hmm, ciekawe połączenie smakowe... wygląda wręcz idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ale kolorowo w tej miseczce :)

    OdpowiedzUsuń
  19. świetny pomysł na koniec wakacji ;d

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię to, w jaki sposób łączysz smaki! Sama pewnie na połowę z nich bym nie wpadła :)

    OdpowiedzUsuń
  21. ile dodatków :D ale musiało być dobre. ja na jutro planuję owsiankę z burakiem i bananem :)

    OdpowiedzUsuń
  22. śniadanie na bogato! :)
    ostatni wolny poniedziałek trzeba uczcić a ty zrobiłaś to niezwykle smacznie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. jakie abstrakcyjne połączenia- to bomba smaków! :)

    OdpowiedzUsuń