24 Biszkoptowy grubas

Omlet biszkoptowy z ricottą, borówkami i miodem




przepis:

2 jajka
2 łyżki mąki pełnoziarnistej
szczypta soli
łyżka mleka
szczypta proszku do pieczenia
olej do smażenia (mi wystarczyło pół łyżeczki)

Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę, delikatnie wymieszać z żółtkiem i mlekiem. Dodać mąkę, ewentualnie jakieś słodzidło, szczyptę proszku do pieczenia i mieszać do uzyskania jednolitej konsystencji. Smażyć na rozgrzanej, lekko natłuszczonej patelni. (Ja smażę pod przykryciem) Kiedy omlet się zetnie przewrócić na drugą stronę i smażyć jeszcze chwilę.



A to działo się u mnie wczoraj:
Migdałowe robiłam pierwszy raz i przyznaję, że trochę się przy nim trzeba namęczyć. Oj, ale warto było!
I tak wyglądała śmierć blendera.




26 komentarzy:

  1. uuu, biedny blender... ale i tak uważam, że dla domowego masełka warto się poświęcić ;)
    ricotta, miód, borówki i jestem w niebie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że blender nie wytrzymał, ale poświęcił się dla Twojego dobra! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój blender by nie dał rady..dlatego zawsze wszystko twardsze mielę w młynku do kawy ;) Omlet wygląda bardzo puszyście, a masełko migdałowe też robiłam, domowe pyszne jest :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Grubaśny i piękny ten omlet :3
    A blendera szkoda, ale zginął w słusznej sprawie [*]

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudny omlecik... A masło migdałowe jest przepyszne :) Szkoda tylko blendera :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Rzeczywiście grubas! Musi być pyszny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A mi wygląda jak taki mega pączek :D Ale wygląda niesamowicie! Mi nie wychodzą takie grube..

    OdpowiedzUsuń
  8. świetny ten omlet! u mnie biszkoptowe zazwyczaj kończą się porażką... :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale świetny Ci wyszedł! (:
    Ja nadal cierpię po stracie swojego blendera, ale na szczęście odkopałam w domu jakiś stary, nieużywany od dawna.

    OdpowiedzUsuń
  10. o, mój ulubiony omlet :)
    grubiutkie najlepsze :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Od jakiegoś czasu chodzi mi omlet po głowie, ale za nic nie potrafię ich smażyć! :D
    Mój blender też poległ w starciu z orzechami :c

    OdpowiedzUsuń
  12. biedny blender... ;( dobrze, że chociaż zdążył masło ukręcić ;p

    OdpowiedzUsuń
  13. Mój ulubiony omlet ♥ A blender...no cóż, umarł godnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobnie miałam napisać - odszedł dumny jak paw :D
      A omletu biszkoptowego nie jadłam jeszcze (idę się schować...) i zapewne nie wyszedłby mi taki pulchniutki jak u Ciebie :P

      Usuń
  14. Może i migdałowe zrobię, choć perspektywa czekania na blender kolejne dwa miesiące do przyjemnych nie należy :/ Ale od czego ma się młynek do kawy!

    OdpowiedzUsuń
  15. Jaki cudowny ten omlet, nie umiem po prostu się na niego napatrzeć :D
    Szkoda trochę blendera .. Ale za to masz domowe I najlepsze masło migdałowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dlatego ja się ostatnio wycwaniłam z robieniem masła i mielę najpierw w maszynce jeden raz, a potem blenduję. Mój blender jest mi wtedy bardzo wdzięczny :D Za to migdałowe masełko zabieram się już kupę czasu, ale obiecałam sobie, że jak wrócę z wakacji to zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Rzeczywiście grubas :D
    Migdałowego jeszcze nie jadłam :D A moim sposobem na nieuśmiercenie blendera jets uprzednie zmielinie orzechów w maszynce do mielenia mięsa, polecam! :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Omlet wygląda tak przecudownie, że chyba nie będę czekać do rana, tylko zagości on u mnie na podwieczorek! :)
    Dodaję Twój blog do obserwowanych, świetne zdjęcia i inspiracje :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale mi narobiłaś smaka na takiego omleta, jak wrócę do domu to muszę sb zrobić, koniecznie. Ależ dobre musi być masło migdałowe, ale jeszcze takiego nie jadam - też trzeba spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  20. Może i blender nie żyje ale zobacz jakie masz masło! :D Warto było!

    OdpowiedzUsuń
  21. ale masz długie paznokcie! zazdroszczę Ci ich tak samo jak tego przepysznego omleta :>

    OdpowiedzUsuń
  22. Omlet idealny...? Zdecydowanie TAK :)
    Ach te blendery mają z nami ciężko :D

    OdpowiedzUsuń
  23. mi by chyba taki gruby omlet nie wyszedł :)
    zgadzam się z Dominiką, masz baardzo długie paznokcie! :D
    u mnie niestety długo by nie wytrzymały, a szkoda bo lubię mieć długie...
    ee tam co tam blender, masz pyszny kremik! :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Cudownie puchaty Ci wyszedł :)

    OdpowiedzUsuń